Czas na mini relację z piątkowego wieczoru orientalnego:) Impreza zaczynała się o 20:00, ale w klubie już od 18:00 robiło się tłoczno. Tancerki przybyły wcześniej, by zdążyć się przygotować i zrobić ostatnie próby. Gdy przyszli goście, lokal wypełnił się po brzegi. Na scenie można było zobaczyć zarówno uczennice (także moje), jak i instruktorki. Razem występujących tancerek było aż trzydzieści! Pokazy odbywały się niemal bez przerw jeden po drugim: klasyczny taniec orientalny, tribal fusion, bollywood i ATS. Nie było chwili by się nudzić. Bawiłyśmy się świetnie i nasza publiczność najwyraźniej też (sądząc po brawach i głośnym zaghareecie - naszym orientalnym okrzyku). Kolejny taki wieczór najprawdopodobniej zorganizujemy na wiosnę i być może w większym lokalu. Już nie mogę się doczekać! Poniżej kilka zdjęć autorstwa Kuby Cichockiego:













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz